Podróże samolotem większości osób kojarzą się z komfortowym i szybkim zmienianiem jednej lokalizacji na inną, ale nie dla wszystkich jest to takie proste. Uciążliwy bywa jet lag, czyli zespół nagłej zmiany strefy czasowej. Senność, słaba koncentracja i bóle głowy – co zrobić, gdy właśnie takie symptomy dopadają nas po dalekiej podróży?

Dlaczego jet lag jest tak uciążliwy?

Na czym polega jet lag? Jest to zjawisko, które występuje pod wpływem nagłej zmiany strefy czasowej. Przejawia się następującymi w kolejnych dniach:

  • kłopotami ze snem (dotykają nawet 78% podróżujących osób),
  • bólami głowy,
  • bólami żołądka,
  • złym samopoczuciem,
  • poczuciem senności,
  • wyczerpaniem,
  • opóźnieniem owulacji (dotyczy ⅓ kobiet).

Interesujące jest to, że ta przypadłość częściej dotyka osób, które zmieniają strefy czasowo i podróżują na dalekie dystanse w kierunku wschodnim. Jest to prawdopodobnie spowodowane poczuciem „skracania się” doby. Przez to znacznie trudniejsze jest przystosowanie się do zmiany warunków. Chociaż zaburzenia związane z jet lagiem są okresowe i przemijają, po tym jak przyzwyczaimy się do nowej strefy czasowej, to bywają bardzo uciążliwe. 

Ile trwa jet lag?

Odpowiedź na to pytanie jest uzależniona zarówno od celu podróży, jak i od osobistych predyspozycji na tego typu zaburzenia. Przyjmuje się, że czas trwania zaburzeń wynosi:

  • 3 lub 4 dni – w przypadku podróży do którejś z Ameryk;
  • 5 lub 6 dni – gdy lecimy do Azji;
  • do 12 dni – w przypadku przekroczenia 12 stref czasowych.
Fot. Jeshoots.com/Unsplash

Kto jest szczególnie narażony na jet lag?

Podstawową kwestią jest przyzwyczajenie naszego organizmu do nagłych zmian stref czasowych lub jego brak. Z reguły nie dotyczy to pilotów, stewardess i tych osób, które mają w zwyczaju częste i dalekie podróże. Są one przyzwyczajone do takich zmian. Bardziej odporne mają szansę okazać się też osoby, które prowadzą niezbyt unormowany tryb życia, często zarywają noce, odsypiając je potem w ciągu dnia. Kto może cierpieć najbardziej? Prawdopodobnie jet lag dotknie najmocniej tych, którzy cenią sobie stały dobowy rytm dnia i kładą się spać o ustalonej porze. 

Jak bronić się przed jet lagiem? Przydatne pomysły

Co zrobić, żeby zjawisko nie było nam w stanie odebrać przyjemności z długo wyczekiwanego urlopu w Azji czy Ameryce Południowej? Podstawą jest odpowiednie przygotowanie jeszcze przed wyruszeniem w podróż. Niekiedy zaleca się wręcz rozłożenie jej na dwa etapy, co najczęściej pomaga zmniejszyć uciążliwość symptomów jet laga. Co jeszcze możemy zrobić, żeby nie dać się trudnościom lub je pokonać?

Dostosowanie pory snu

Ważne jest przede wszystkim to, żeby przed wyruszeniem w podróż dobrze się wyspać. To zminimalizuje ewentualne skutki jet laga, gdy już znajdziemy się na miejscu. Dodatkowo bardzo dobrą strategią będzie próba przystosowania swojego rytmu snu do tego, który obowiązuje w strefie czasowej kraju, do którego zmierzamy. Na takie próby trzeba sobie jednak dać odpowiednio dużo czasu. Niektórym wystarczy kilka dni, inni potrzebują np. dwóch tygodni. 

Dieta

Przed wyruszeniem w podróż i w jej trakcie trzeba się odpowiednio odżywiać i dużo pić. To, co zjemy już na kilka dni przed podróżą, powinno być lekkostrawne. Istotne jest również właściwe nawodnienie organizmu. Szacuje się, że dorosły człowiek powinien pić przynajmniej 2 litry wody w ciągu dnia i właśnie takich proporcji warto się trzymać. Powinna to być niegazowana woda mineralna. Pijąc kawę, alkohol i słodzone napoje kolorowe, osiągniemy efekt przeciwny do zamierzonego. 

Ruch, relaks i dużo słońca

Co zrobić, żeby już po wylądowaniu nie dać się jet lagowi? Zaleca się stopniową aklimatyzację poprzez relaksujące kąpiele, muzykoterapię i spacery. Najlepiej, żeby te ostatnie odbywały się na łonie natury. Ważne jest też wystawianie się na światło słoneczne – zwłaszcza rano i przed wieczorem. 

Fot. Ross Parmly/Unsplash